Ks. Aleksander Wójtowicz

Kazanie – I wtorek miesiąca – ARKA – 7.10.2014 r.

W to wspomnienie Maryi Różańcowej patrzymy na postawę Maryi, o której Ewangelista powie wiele razy lakonicznie, iż rozważała wszystkie sprawy w swoim sercu”!                                                                   

Moi Drodzy! Sprawy Boże i sprawy nasze ludzkie ziemskie! Październik – miesiąc różańca świętego. Dobrze oddaje sens różańca pieśń religijna:” Jak paciorki różańca przesuwają się w chwilę, nasze smutki, radości i blaski, a Ty Bogu je zanieść , połączone w różaniec Święta Maryjo, Matko pełna łaski!”. Sprawy Boże a w nie niejako  wkładamy nasze sprawy ludzkie na tej modlitwie. Bo i w naszym życiu przeplatają się tajemnice radosne, bolesne, tajemnice pełne nadziei i tajemnice, w których szukamy Bożego światła. Z dzieciństwa pamiętam zawsze udział w pogrzebach prowadzonych z domu, modlitwę różańcową przy zmarłym, różaniec wpleciony w  dłonie zmarłego,  jako kapłan wspominam  piękną tradycję spotkania w każdy wieczór przed pogrzebem rodziny zmarłego w domu , sąsiadów i wszystkich bliskich sercu, którzy gromadzili się wokół zmarłego na modlitwie różańcowej za niego! „ Święta Maryjo,, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej . Amen. „ Przeto Orędowniczko nasza Matko Miłosierdzia one Twoje miłosierne oczy na nas zwróć a Jezusa  błogosławiony owoc żywota Twojego po tym wygnaniu nam okaż, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!”. Na niektórych cmentarzach piękny jest też zwyczaj gromadzenia się wieczorem w Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny na modlitwie różańcowej. Modlą się starsi, młodzież. Ma swoją wartość ta piękna modlitwa różańcowa, warto wspomnieć o tym słynnym fresku Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej na Watykanie – o Sądzie Ostatecznym. Do Jezusa, Maryi i innych już zbawionych Duch Boży dźwiga człowieka ku niebu uczepionego na różańcu…                                                         A nieco później przyszła modlitwa wprost do Bożego Miłosierdzia – Koronka! Koronka do Miłosierdzia Bożego, , można ja odmawiać zawsze, w różnych intencjach, także za grzeszników. Ale my patrzymy na ten ostatni fragment życia przez pryzmat wiary – czas przechodzenia z tego ziemskiego świata…. Jak ważna i intensywna jest ta wasza modlitwa, by umierający wytrwał w stanie łaski uświęcającej, by nie zwątpił, by cierpienie go nie przytłoczyło, by umocniony Waszą modlitwą odniósł zwycięstwo i nie poddał się pokusom złego ducha!

W„Dzienniczku” św. Faustyna zapisała: „Kiedy weszłam na chwilę do kaplicy – powiedział mi Pan: »Córko Moja, pomóż Mi zbawić pewnego grzesznika konającego; odmów za niego tę Koronkę, której cię nauczyłem«. Kiedy zaczęłam odmawiać Koronkę, ujrzałam tego konającego w strasznych mękach i walkach. Bronił go Anioł Stróż, ale był jakby bezsilny wobec wielkości nędzy tej duszy; całe mnóstwo szatanów czekało na tę duszę. Jednak podczas odmawiania Koronki ujrzałam Jezusa w takiej postaci, jak jest namalowany na tym obrazie. Te promienie, które wyszły z Serca Jezusa, ogarnęły chorego, a moce ciemności uciekły w popłochu. Chory oddał ostatnie tchnienie spokojnie. Kiedy przyszłam do siebie, zrozumiałam, jak ta Koronka ważna jest przy konających, ona uśmierza gniew Boży” (Dz. 1565).
   

W ciągu sekundy   umierają na świecie więcej niż trzy osoby, więc przez 15 minut mojej modlitwy   Koronką – ok. 3000 ludzi. Wielu spośród nich zmarnowało ziemskie życie i za   chwilę mogą znaleźć się w piekle, a nasza modlitwa może ich uratować! Miłosierdzie Boga   jest nieskończone, więc nie jest Mu trudniej okazać litość trzem tysiącom, niż   jednej osobie. Trzeba jednak nam Mu ufać i prosić nie o mało, lecz o wiele: by   żadna z tych osób nie poszła do piekła. Skutek modlitwy zależy więc od naszej   ufności. Od początku modlitwy mogę widzieć siebie w otoczeniu trzech tysięcy i   cały ten tłum „podnosić ku Niebu”, ku Ojcu. Aby nabrać   zapału do tej walki o dusze, zajrzyjmy raz jeszcze do „Dzienniczka” św. Faustyny: „Przez odmawianie tej koronki podoba mi się dać wszystko, o co mnie prosić będą. Zatwardziałym grzesznikom, gdy będą ją odmawiać, spokojem napełnię dusze, a   godzina ich śmierci będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych: Gdy   dusza pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni duszy cała przepaść   nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się   rzuci w ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Żadna dusza, która wzywała miłosierdzia mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci   mojej. Napisz: Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy   Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel   miłosierny (Dz. 1541) Każdą duszę obronię w godzinie   śmierci jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę […]. Kiedy przy   konającym inni odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie   niezgłębione ogarnia duszę (Dz. 811). Gdy pogrążyłam się   w modlitwie i połączyłam ze wszystkimi mszami, jakie się w tej chwili   odprawiają na całym świecie, błagałam Boga przez te wszystkie msze św. o   miłosierdzie dla świata, a szczególnie dla biednych grzeszników, którzy w tej   chwili zostają w skonaniu. I w tej chwili otrzymałam Bożą odpowiedź   wewnętrzną, że tysiąc dusz otrzymało łaskę za pośrednictwem modlitwy, którą   zanosiłam do Boga. Nie wiemy, jaką liczbę dusz mamy zbawić swymi modlitwami i   ofiarą, dlatego zawsze módlmy się za grzeszników (Dz.   1783). O, jak bardzo powinniśmy modlić się za   konających; korzystajmy z miłosierdzia, póki czas zmiłowania (Dz.   1035)”. Kochani! Wspaniałe to dzieło modlitewne, wasz post o chlebie i wodzie, wasze czuwanie pierwszopiątkowe, wasze serca, ręce i nogi miłosierne, chodzące do szpitali, hospicjów, Domów Opieki. Wspaniały odzew akcji sms-sowej, gdy w chwili zagrożenia życia grupa ludzi odpowiada:” AMEN” potwierdzając modlitwę koronką za osobę w tej trudnej chwili. Niedawno, 11 września doszła do nas wiadomość , że nas spowiednik śp. ks. Franciszek Cader, po operacji jest blisko Domu Ojca. Lekarze powiedzieli, że to są ostatnie godziny jego ziemskiego życia…Przekazałem te wiadomość w zakrystii ks. Piotrowi. On przy mnie uruchomił  w sposób sms-owy  prośbę o modlitwę w intencji konającego kapłana… i natychmiast przychodziły  odpowiedzi: tak. AMEN, jesteśmy wspieramy! W tej najważniejszej chwili życia….

Moi Drodzy!

Z wielką ufnością błagajmy aby Bóg a okazał swoje nieskończone miłosierdzie na tym ostatnim etapie ziemskiego życia człowieka, prośmy o oddalenie złego ducha, módlmy się o dar nadziei dla człowieka odchodzącego, łaskę szczerego żalu i męstwa. Jednoczmy się w modlitwie z całym Niebem: z Maryją jako Ucieczką Grzeszników,  z Aniołami Stróżami z ich patronami z chrztu i bierzmowania oraz innymi Świętymi; Dziękujmy Bogu za możliwość przyprowadzenia Mu dusz, które kocha nieskończoną miłością, i trwajmy w radości ze zwycięstwa z całym Niebem, ufając, iż „większa jest radość w Niebie z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z 99 sprawiedliwych , którzy nie potrzebują nawrócenia”. Nie żałujmy serca, ofiary, czyńmy to z miłości o zbawienie dusz. Bądźmy miłosierni, ufając zapewnieniom Jezusa, który mówi nam:” Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Amen.